Poznaj Ekologicznego Rolnika

Poznaj Ekologicznego Rolnika – HUGH PHILLIPS

Wywiad z Hugh Phillipsem – rolnikiem stosującym innowacyjny alternatywny system gospodarowania w McVean Farm, Ontario, Kanada. Hugh rozpoczął przygodę z organicznym rolnictwem, po tym, jak postanowił zrezygnować z korporacyjnego wyścigu szczurów. Chciał, by jego życie toczyło się wolniej i znacznie bliższej natury. Hugh w swojej pracy nie używa chemikaliów i stara się prowadzić zrównoważoną uprawę. Dbanie o ziemię i wzbogacanie jej jest tym, co według Hugh jest konieczne do  uprawiania zdrowych warzyw, bogatych w składniki odżywcze.
Danuta: Kiedy zacząłeś uprawiać warzywa?
Hugh: Cztery lata temu.
Danuta: Co sprawiło, że postanowiłeś zająć się uprawą?
Hugh: Wraz z żoną zaczęliśmy myśleć o przeprowadzce na wieś, posiadaniu dzieci, które wychowywałyby się na wsi. Jestem inżynierem, ale na wsi nie mogłem znaleźć pracy w moim zawodzie.
Mógłbym być kimś w rodzaju złotej rączki, przyjmować zamówienia i pracować w losowych godzinach, a tego nie chciałem. Dlatego zacząłem zastanawiać się nad tym, co robią ludzie na wsi… Są przecież rolnikami…więc zdecydowałem, że też zostanę rolnikiem.
Dostrzegłem możliwość założenia gospodarstwa objętego programem. Złożyłem papiery, ale nie dostałem pozwolenia, bo nie miałem żadnego doświadczenia. W związku z tym, przez rok pomagałem innemu rolnikowi, znów aplikowałem i wtedy dostałem możliwość wzięcia udziału w programie.
Moją największą motywacją założenia gospodarstwa były moje dzieci. Nie chciałem wysyłać ich przedszkola, by były wychowane przez przypadkowe osoby, spędzające z nimi po dziesięć godzin dzienne. Dlatego teraz spędzam z nimi czas podczas dnia, a wieczorami zajmuję się gospodarstwem.
Danuta: Jak radzisz sobie z chwastami?
Hugh: Popatrz tutaj, jak tylko zbiorę ziemniaki, od razu wrzucę tam szpinak. To powstrzymuje chwasty. Staram się, aby rósł jak najgęściej, wtedy lepiej się chroni. Także sałatę uprawiam z szpinakiem.
Danuta: Zbierzesz później nasiona?
Hugh: Nie, ja ich nie zbieram. Po prostu sypię je na wszystkie grządki. Nie mam czasu na to, nie kupuję tych nasion później. Zamierzam uciąć główki sałaty i posiać je po wszystkich grządkach. To jedna z czynności, dzięki której nie muszę kupować nasion.
Tylko 10 procent z tych nasion wykiełkuje. To mnóstwo nasion. Ja potrzebuję tylko pięciu procent z nich, by wyrosły. Pasternak razi sobie świetnie, tak długo, jak jest samosiewny. Nie kupuję pasternaku, tylko pozwalam rosnąć nasionom. Nie sadzę pomidorów i miechunki już więcej. To jest łatwiejsze niż kupowanie i sadzenie ich co roku.
Danuta: Jak pracujesz na swoich grządkach?
Hugh: Kładę mnóstwo kompostu. Robię płaskie grządki  i później wkładam plastik pomiędzy rzędami grządek. Pod plastikiem umieszczam zrębki drewna.
Danuta: Czyli każdego roku wkładasz nową warstwę kompostu?
Hugh: Tak!
Danuta: Wciąż wyrywasz chwasty na grządkach?
Hugh: Muszę, ale nie chcę. Moim problem jest fakt, że wcześniej nie wkładałem plastiku pomiędzy rzędy grządek i chwasty z zewnątrz przedostawały się do grządek. Liczę na to, że może przestanę używać plastiku, pozostanę przy samych zrębkach drewna.
Danuta: Co powiesz o zrębkach drewna? Słyszałam, że mogą one zabierać składniki odżywcze ziemi.
Hugh: Zrębki z biegiem lat zamienią się w kompost.
Danuta: Przyglądając się temu co tutaj robisz, to muszę przyznać, że jest to bardziej niż organiczne 🙂
Hugh: Zacząłem bez niczego, by ułatwić sobie życie, bez zbytniego wyrywania chwastów, ze wzbogaconą glebą, tak jak u mnie, jest łatwiej pozbywać się chwastów i rośliny lepiej rosną.
Danuta: Widzę, że ładnie rośnie Ci tam botwinka.
Hugh: Miała czarne plamy na liściach. Uciąłem górę, położyłem więcej kompostu i zaczęła wyglądać lepiej.
Danuta: Są bardzo ładne.
Hugh: Możesz zobaczyć, że nie ma już żadnych plam.
Danuta: Widzę, że twoje gospodarstwo jest ogrodzone. Czy dzięki temu jelenie Ci nie zagrażają?
Hugh: Widzisz kosze na górze płotu? W niektórych miejscach przyklejam je do ogrodzenia, a w niektórych miejscach stawiam podwójny płot. To je powstrzymuje. Przy dwóch płotach nie potrzebujesz tak wysokiego ogrodzenia, aby powstrzymać jelenie. One nie mają percepcji głębi.
Danuta: Sadzisz rośliny zimowe?
Hugh: Nie, ponieważ wtedy musiałbym orać ziemię, a mój pomysł z sadzeniem jest taki, że tego nie robię.
Danuta: Jak Ci się udało zmienić tę szaloną, zachwaszczoną ziemię, w to piękne gospodarstwo rolne?
Hugh: Po pierwsze, ktoś przede mną zaorał ziemię.
Danuta: Czyli to było zaorane wcześniej?
Hugh: Teraz myślę, że nie trzeba było tego orać. Od tego czasu obcinam trochę chwastów i wkładam na nie plastik. Plastik zabija wszystko na całe lato. To musi być czarny plastik – kiedyś wybrałem przezroczysty i to był zły pomysł.
Danuta: Chcesz powiedzieć, że tego lata nie sadziłeś niczego, tylko zostawiłeś plastik chroniący ziemię?
Hugh: Cóż, zaczynałem powoli. Na początku uprawiałem jak wszyscy: i to było tak szalone, zrobiłem kilka grządek, z tylko jedną małą grupką. Później zrozumiałem, że nowa metoda jest lepsza i zdecydowałem zapomnieć o starym sposobie.
Danuta: Czyli nie robiłeś żadnych zasiewów ani upraw, zrobiłeś to zupełnie inaczej, niż można to wyczytać w książkach poświęconych hodowli organicznej?
Hugh: Jest paru takich ludzi, dla przykładu, znam rolnika, którego rośliny są tylko w drewnianych zrębach, zamiast kompostu używa zrębek.
Próbowałem tego samego, ale jego zrębki są stare. Nauczył się tego przypadkowo: miał miejsce, gdzie zwyczajnie zrzucał wiele drewnianych wiór i dziesięć lat później, gdy tam wrócił, zauważył, że tamta ziemia jest niesamowita. Zaczął tam uprawiać.
Stopniowo zaczął to robić; uzyskane zrębki przesiewa, tak by zostały mu te właściwe, drobne. To tam dowiedziałem się o zrębach. Kiedyś miałem tylko je zamiast kompostu. Zorientowałem się, że  ich rozkład, tak by stały się nawozem, zająłby cztery lata. Oprócz tego musiałbym wysypać nawóz od początku, jeśli używam tylko zrębek.
Wybrałem inną sposób. Postanowiłem używać tylko kompostu. Ostatecznie kładę zrębki między grządkami, ale nie używając przy tym plastiku do oddzielania chwastów. Wciąż kładę zrębki pod plastikiem, tak by grządki mogły rosnąć, jeśli bym tego nie zrobił, nic by nie urosło. Wczesną zimą lub późną wiosną przychodzę i kładę warstwę zrębków między grządkami. I właśnie wtedy nie mam już nic innego do roboty.
Danuta: Co zazwyczaj uprawiasz?
Hugh: Próbowałem już wszystkiego. Kiedy jakaś roślina dobrze rośnie, sadzę jej jak najwięcej. Dla przykładu próbowałem uprawiać brokuły i okazało się, że słabo rosły, dlatego już ich nie uprawiam więcej. Może spróbuję podjąć tę rękawicę w przyszłości.
Danuta: Czy zastanawiałeś się nad sposobem, w jaki uprawiasz hodowlę alternatywnego systemu gospodarowania?
Hugh: Oh, to jest trochę wzorowane na innych modelach. Używam pomysłów innych rolników alternatywnego systemu gospodarowania.
Danuta: Danuta: To jest alternatywny system gospodarowania, ponieważ nie ingerujesz w życie w glebie i wdrożyłeś filozofię pracowania z naturą bardziej przeciwko niej, jak uprawianie.
Hugh: Mój pomysł to: jak najmniej pracy – jak największy efekt. Tak się składa, że alternatywny system gospodarowania podąża w tym samym kierunku. Ja nie chciałem stosować permakultury, ja po prostu nie chciałem dużo pracować. Ten pomysł jest taki, że jak długo będziesz pracował z naturą, ona będzie wykonywać dla ciebie część pracy. Nie sprzeciwiam się jej i np. przestałem sadzić w grządkach. Wszyscy sadzą w grządkach, ale nic w naturze nie rośnie w równych rzędach.
Sadzę tylko groszek w prostych rzędach, ponieważ potrzebuję, by oplótł ogrodzenie.
Danuta: Sadzimy nasze warzywa w równych rzędach, ponieważ musimy pozbywać się wielu chwastów, a dzięki tym rzędom widzimy, gdzie posadziliśmy nasiona.
Hugh: Tyle że ja nie chcę odchwaszczać. Ja chcę, by szpinak rósł wszędzie. Chcę, by wszystko zostało pokryte. Nie chcę chwastów walczących przeciwko moim roślinom. Ja nie chcę chwastów,  jeśli ktoś chce chwasty, to niech sadzi warzywa w równych rzędach.
Danuta: Tak, masz rację! Do jednej z naszych grządek, tych eksperymentalnych, przesadziliśmy sałatę i botwinkę. Jako że gleba była piaszczysta, nie sadziliśmy w równych rzędach i zauważyliśmy, że mamy mniejszą ilość chwastów. Czy sadzisz coś na zimę?
Hugh: Będę sadził ziemniaki. Sadzę je teraz, więc będą przez całą zimę. Chronię je kompostem i wkładam do plastikowych tuneli nad grządką. Wciąż dostaje się tam mróz, ale ziemia nie zamarza, więc ziemniaki nie giną.
Danuta: Jakie jest twoje największe wyzwanie w uprawie organicznej?
Hugh: Największym problemem w uprawie organicznej jest to, że ceny żywności są sztucznie zaniżone. Nie odzwierciedlają rzeczywistych kosztów uprawy. Tylko najwięksi rolnicy zarabiają, ponieważ biorą tanią siłę roboczą, której płacą mniej niż wynosi średnia krajowa. I później wielcy plantatorzy dostają nagrody czy dofinansowania od rządu.
Ministerstwo Rolnictwa przekazuje wiele pieniędzy dużym firmom. Rywalizuję z wielkimi firmami każdego dnia. Nie dostaję nagród i nie płacę nikomu. Dla mnie największym problemem jest zbyt niska cena żywności.
Ale także muszę rywalizować z żywnością z Meksyku, w którym w ogóle nie płacą. Warzywa i owoce są wysyłane do nas i organiczne pomidory z Meksyku są wciąż tańsze niż moje. Nie mogę uprawiać taniej niż ci, którzy wysyłają jedzenie z oddalonego tysiące kilometrów Meksyku…
Danuta: Które owoce czy warzywa lubisz uprawiać?
Hugh: Buraki, dobrze tu rosną, a ja robię z nich sok. Sok z buraków jest bardzo dobry.
Danuta: Są inne warzywa, które lubisz?
Hugh: Lubię uprawiać groch zwyczajny, ponieważ on dobrze rośnie i mogę go sprzedać.
Danuta: Jeśli miałbyś się znaleźć na bezludnej wyspie, które sadzonki wziąłbyś ze sobą?
Hugh: Ziemniaka.
Danuta: Chciałbyś coś dodać, jakieś przemyślenie po naszym wywiadzie?
Hugh: Jestem wegetarianinem i interesuję się zdrową żywnością. Tak naprawdę nigdy jednak nie marzyłem o zostaniu rolnikiem. Teraz nim jestem i muszę myśleć o zysku. Jedynym sposobem, aby to zrobić, jest hodowanie jak największej ilości warzyw, a jedynym sposobem na zwiększenie tak dużej ilości warzyw, jak to tylko możliwe, jest ułatwienie sobie pracy. Podobnie jak w branży, używają maszyn, aby robić więcej, staram się używać natury jako mojej maszyny.
Aby dowiedzieć się więcej o farmie Hugh’a, odwiedź stronę http://www.foodforestorganics.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s